Krótki i konkretny poradnik w pigułce o tym Jaki zestaw do aerografii (aerograf, kompresor i farby) kupić na początek? Jeśli chcesz zacząć przygodę z aerografem ale nie wiesz co kupić i czym się kierować to prawdopodobnie znalazłeś się w najodpowiedniejszym miejscu.
Niedługo napiszę na ten temat bardziej rozbudowany poradnik. Póki co postaram się w miarę konkretnie napisać jaki zestaw kupić jako początkujący by zacząć malować aerografem. A zatem dwa główne urządzenia, które potrzebujemy to aerograf i kompresor, wraz z przewodem który połączy jedno z drugim. Napiszę też kilka słów na temat farb do aerografu. A zatem... lecimy z tematem!Aerograf
Króciutko o tym czym jest aerograf (jeśli wiesz, po prostu pomiń ten fragment tekstu):Aerograf (z ang. airbrush ~ "powietrzny pędzel") - jest to miniaturowy pistolet rozmiarów długopisu służący do precyzyjnego malowania natryskowego. Farba jest nanoszona poprzez rozpylanie jej za pomocą powietrza pod ciśnieniem dostarczanego z kompresora. Zasada jego działania jest identyczna jak w przypadku pistoletu lakierniczego (i poniekąd farby w sprayu), jednak cechuje się dużo większą precyzyją. Przy najmniejszych dyszach możliwe jest uzyskanie linii grubości ludzkiego włosa co pozwala na malowanie bardzo dokładnych detali. Aerograf w przeciwieństwie do pędzla nie ma bezpośredniego kontaktu z podłożem i przez to maluje plamką z rozmazanymi krawędziami. Bardzo ciężko nim zrobić ostrą krawędź, za to bardzo łatwo uzyskać gradient i tonalne przejścia. Dlatego też w przypadku konieczności uzyskania ostrych równych krawędzi używane są materiały maskujące, szablony i krzywiki. Dzięki temu styl oraz realizm jaki jesteśmy w stanie uzyskać za pomocą aerografu robi szczególne wrażenie i jest bardzo trudny do osiągnięcia za pomocą innych tradycyjnych technik artystycznych. Możliwości aerografu są bardzo duże - można za jego pomocą ręcznie pomalować, udekorować lub nanieść wzór/projekt graficzny na każdy przedmiot, którego powierzchnia umożliwia jej pomalowanie. To czyni go narzędziem bardzo wszechstronnym.
A zatem, wracając do pytania "jaki aerograf kupić?". Przede wszystkim tak zwany aerograf dwufunkcyjny i tu nie ma się nad czym rozwodzić i rozpisywać. Jest to rzecz niepodlegająca żadnej dyskusji.
Dalej: rozróżniamy z kolei dwa rodzaje aerografów dwufunkcyjnych: z górnym (grawitacyjnym) podawaniem farby oraz z dolnym (syfonowym). Wizualnie różnią się tym, że ten pierwszy ma w swojej budowie u góry taki zbiornik, ten drugi u dołu coś na kształt kawałka rurki. Kolejny istotny czynnik: rozmiar dyszy. Mamy do wyboru arsenał od 0,15mm do nawet 1.0mm. Chodzi w skrócie o to, że im mniejsza dysza tym teoretycznie większa precyzja - cieńsze linie i detale można malować. Z drugiej strony mniejsza dysza jest mniej wybaczająca jeśli chodzi o nieodpowiednio rozcieńczoną farbę i ma większą tendencję do zatykania się. I tutaj w zależności od tego na jakich powierzchniach docelowo zamierzasz malować ująłbym to tak:
- jeżeli celujesz w duże i bardzo duże powierzchnie jak na przykład graffiti na ścianach albo wielkoformatowe obrazy wówczas powinien to być aerograf syfonowy (z dolnym zasysaniem farby) z dyszą od 0.5mm w górę.
- jeżeli z kolei chcesz malować mniejsze i dużo mniejsze powierzchnie jak np kaski, motocykle, samochody, mniejsze obrazy, buty, obudowy PC/Laptopów, gitary elektryczne, itp. wówczas - aerograf grawitacyjny (z górnym podawaniem farby) z dyszą około 0.3mm
- jeśli natomiast jeszcze nie wiesz, nie do końca jesteś pewny/a i chcesz się po prostu uczyć na czymkolwiek - najuniwersalniejszym wyborem będzie aerograf grawitacyjny z dyszą 0.3-0.5mm
I dobra wiadomość jest taka, że jest kilka modeli aerografów, które są dostępne w obu wersjach do wyboru. Dodam, że sam osobiście zaczynałem na aerografie syfonowym z dyszą 0.2mm i choć wybór nie był do końca właściwy to tragedii wielkiej nie było, nauczyłem się i tak. Jednak gdybym mógł się wówczas cofnąć wybrałbym aerograf grawitacyjny z dyszą 0.3mm.
Z tych przykładowych aerografów (biorąc pod uwagę "budżetowość" i dobry stosunek jakości do ceny), wstępnie mogę wymienić:
- Iwata Neo - na moment obecny ~540zł na FineArt.com.pl
- Harder&Steenbeck (H&S) Ultra - też ~540zł na FineArcie
- Gaahleri Mobius - ~316zł + wysyłka 43zł na Gaahleri.com (plus wpisanie kodu zniżkowego "aero10" na ich oficjalnej stronie daje 10% rabatu). Jakby co, na temat aerografu Gaahleri Mobius SP napisałem recenzję tutaj.
- ewentualnie można spróbować kupić jakiś aerograf made-in-china (zwłaszcza jeśli mamy mocno ograniczony budżet - co doskonale rozumiem). Sam mam w swoim arsenale kilka chińskich aerografów plus podkreślę, że sam swoje pierwsze kroki w malowaniu aerografem robiłem na chińczyku. Powiem tak: przede wszystkim jest to trochę loteria. Gdybyś się na to decydował/a to proponowałbym ten model chińskiego aerografu, który przypomina Iwatę HP-C. Jeśli masz jednak trochę wiecej budżetu, nie lubisz przesadnie oszczędzać plus do tego bardzo nie należysz do ludzi cierpliwych to polecam któryś z wyżej wymienionych
Osobiście uważam, że nie ma sensu na sam początek kupować czegoś zbyt drogiego, gdyż jako początkujący prędzej w skutek popełnianych błędów (co jest naturalną koleją rzeczy) uszkodzimy w aerografie dyszę i/lub iglicę (co w przypadku drogich aerografów markowych może sporo nas kosztować) niż odczujemy różnicę między tym super-sprzętem, a tym mniej super. Jeżeli jednak z jakichkolwiek powodów chciałbyś sobie kupić ten lepszy to oto lepsze i droższe markowe modele aerografów warte do rozważenia: Iwata Revolution, Iwata Eclipse, Iwata HP-C, H&S (Harder&Steenbeck) Evolution, H&S Infinity, Mr. Hobby ProconBoy PS289, można także rozważyć marki takie jak Badger i Paasche.
I bardzo ważne: broń Boże NIE KUPUJ tego zestawu 6-ciu aerografów w walizce. To jest chyba największy błąd zakupowy jaki można popełnić jako nieświadomy początkujący. Jest tam 6 najniższej jakości i niepotrzebnych nam chińskich aerografów. Chińczyk jest dobry na początek pod warunkiem, że jest to tylko jeden chińczyk. Na początek wystarczy ci JEDEN aerograf! Drugi kupisz sobie gdy już obędziesz się z tym narzędziem artystycznym, poznasz go, nauczysz się go i sam będziesz już wiedział czego oczekujesz. I wtedy będzie to Twój świadomy i prawdopodobnie odpowiednio trafny wybór.
Kompresor
Konkretniej kompresor powietrzny (air compressor), czyli urządzenie które ma za zadanie zasilać nam aerograf w sprężone powietrze. I to z pewnością już tym bardziej brzmi jak czarna magia dla początkujących. Ale od tego jestem ja by to w miarę prosto i konkretnie wytłumaczyć. Osobiście polecam jeden z trzech rodzajów kompresorów jednak to, który wybór będzie dla Ciebie najodpowiedniejszy zależy od kilku istotnych czynników:- Jakim budżetem dysponujesz?
- Czy generowany hałas jest dla Ciebie problemem?
- Czy będziesz malował aerografem w garażu czy w domu/mieszkaniu?
- Czy zależy ci na mobilności i często będziesz go przenosił?
- Czy masz zamiar tego kompresora używać także do innych rzeczy (np pompownia, lakierowania, psikania sprężonym powietrzem itp.)
W zależności od odpowiedzi na powyższe pytania oto 3 propozycje kompresorów do rozważenia pod kątem aerografu:
- "brzęczek" czyli minisprężarka jednocylindrowa do aerografu w wersji cichej ze zbiornikiem - jest to najtańsza do rozważenia opcja, niezbyt długowieczna i średnio wydajna ale na początek do nauki w sam raz. Moim zdaniem jedyna budżetowa akceptowalna. Nie może non-stop chodzić przez cały czas, szybko się nagrzewa. Za to jest najmniejszy z możliwych opcji, najlżejszy i w miarę cichy. Swoje wystarczające minimum w zupełności zapewnia. Proszę pamiętać, że tego typu kompresory są produkowane w wersjach cichych i głośniejszych. Nas interesuje ta pierwsza (choć te głośne wcale nie są też tak strasznie głośne). Koszt to 430-640zł
Przykładowy model tutaj: Kompresor bezolejowy 3l z filtrem i reduktorem Premium Line 20TPL lub tutaj: Dual Drive Series Airbrush Air Compressor GT-918
- kompresor tłokowy lakierniczy 50l (np taki dostępny w sklepach typu Castorama) - głośny, duży, ciężki, ale za to wydajny (nawet rzekłbym zbyt bardzo wydajny na sam aerograf). Do rozważenia jeśli nie przeszkadza ci hałas i jeśli przyda Ci się także do innych rzeczy (jak np pompowanie kół, materacy, psikanie sprężonym powietrzem lub nauki lakierowania). Koszt około 550zł
Jeśli mamy nieco większy budżet to polecam kupić wersję 100-litrową ze sprężarką dwutłokową.
- "lodówkowiec", czyli kompresor zbudowany na bazie sprężarki od lodówki - to jest totalnie najlepsza opcja pod aerograf. Lepszy kompresor do aerografu nie istnieje. Najcichszy, niezbyt duży, niezbyt ciężki i może chodzić nawet okrągłe 24h/dobę. Najlepsze jest to, że możesz sobie sam takiego skonstruować, jeśli tylko masz smykałkę do majsterkowania i DIY. W przeciwnym wypadku - jest to (niestety) najdroższa opcja ze wszystkich - koszt kupienia takiego to nawet od 1500zł w górę. Jeśli jednak byłbyś zainteresowany zakupem takiego, skontaktuj się ze mną.
Akurat osobiście miałem to szczęście, że moim pierwszym kompresorem do aerografu (który zresztą działa do dziś - po ponad 18 latach) był właśnie taki ręcznie zbudowany lodówkowiec, czyli najlepsza opcja jaką można sobie wyobrazić. Mimo to posiadam także oba pozostałe powyższe (których używam do nieco innych celów), stąd też myślę, że mogę się uznać za eksperta od kompresorów.
I tutaj też z kolei jedna bardzo ważna rzecz: NIE KUPUJ tych takich mini-mini pseudo kompresorków, które wyglądają jak radyjko w ładnej obudowie, a także tych "ładowanych na usb" które wyglądają jak jakiś e-papieros. Ładnie i zgrabnie wyglądają, ale nic poza tym. One się raczej ani na dłuższą ani na krótszą metę nie sprawdzą, jeśli sensownie myślimy o przygodzie z aerografem. Z kolei jeśli nawet myślimy na zasadzie "może mi się spodoba, a może nie", to tym bardziej zdecydowanie kupić choćby tego brzęczka z butlą, bo przynajmniej będziemy w stanie sensownie go odsprzedać komuś jakby co.
Oczywiście nie należy tutaj zapominać o czymś takim jak przewód łączący aerograf z kompresorem. I tutaj niestety w zależności od wejścia w kompresorze (w lakierniczym jest na wtyk szybkozłączki pneumatycznej 1/2 cala, w brzęczku na gwint, z kolei w lodówkowcu - jaki sobie zrobimy) i gwintu jaki mamy w aerografie (zazwyczaj jest to standardowy gwint 1/8 cala dla Iwaty, H&S i Gaahleri) kupujemy taki przewód jaki potrzebujemy. Można jeszcze urozmaicić tą instalację i rozbudować o szybkozłączki do aerografu (quick-fixy) ale o tym już napiszę innym razem. Polecam prosty wąż, a nie ten spiralny, który wygląda jak sprężyna.
Farby
Napiszę tu jeszcze przy okazji kilka słów o farbach do aerografu na początek. Tutaj już bardzo dużo zależy od tego, do czego konkretnie chcemy ich używać i na czym chcemy malować. Generalnie powinny być dedykowane do powierzchni, na której docelowo mają się znaleźć i zostać. Dlatego ten temat wymagałby dużo bardziej obszernego opisania. Dodatkowo jako, że istnieje mnóstwo różnych farb (rodzajów, producentów i powierzchni do jakich są dedykowane) - każdy ma swoje własne preferencje (w tym ja również). Znaczy to tyle, że jedne farby będą komuś pasować inne nie i na odwrót. Sam swego czasu się przekonałem, że nie zawsze droższe znaczy lepsze. Jeśli chodzi o farby to nie istnieje podium, nie ma tych jedynych najlepszych farb. Tutaj trzeba eksperymentować i testować na przysłowiowej własnej skórze. Zachęcam więc do samodzielnego sprawdzania, szukania i znalezienia farb, które najbardziej Ci odpowiadają.Przykładowo podzieliłbym farby na dwa główne rodzaje: wodorozcieńczalne i rozpuszczalnikowe. Przy czym jak sama nazwa wskazuje różnią się medium, czyli tym co się używa do ich rozcieńczania.
Poniżej kilka przykładów farb do aerografu wodorozcieńczalnych, które warto rozważyć (dla początkujących i od razu pozwoliłem sobie wziąć z góry pod uwagę ich cenę i to by nie zrujnowały budżetu początkującego):
- Createx Wicked (droższe, ale dedykowane stricte do aerografu)
- Daler & Rowney System 3 Color
- Amsterdam Acrylics
- Chromacryl lub Polycolor (są to niby farby akrylowe dla plastyków, ale po odpowiednim rozcieńczeniu również całkiem dobrze nadają się do aerografu)
- Kaleido Colorworks - prawdopodobnie też warte rozważenia. Wyszczególniam je tu, bo słyszałem o nich wstępnie dobre opinie. Do tego mają rozsądną cenę. Co prawda jeszcze ich nie miałem w rękach, ale może niedługo je sprawdzę i podzielę się swoją opinią na blogu.
To by było póki co na tyle, tak w największym skrócie. Tak jak wspominałem na początku: postaram się w niedalekiej przyszłości rozbudować nieco ten artykuł. Mam w planach także dodać kilka innych wpisów na temat używania aerografu dla początkujących wraz z wszelkiego rodzaju wartościowymi poradami.

